sobota, 26 października 2013

I wszystko nabiera innego znaczenia.


I gdy Ty zamykasz swoje zmęczone oczka... ja zamykam moje. 
I gdy Ty opierasz głowę o me ramię, tulę cicho misia.

I gdy płaczesz Ty i we mnie coś pęka.
I gdy Twój uśmiech się pojawia ja uśmiecham się jak głupi. 

I gdy Ty martwisz się to i ja.
I gdy mała ma ciche dni ja nie oddzywam się tylko tulę lekko. 


Bo czasem trzeba razem pomilczeć.
Nie pocieszam gdy płaczesz... szeptam tylko ciche słowa i płaczę razem z Tobą.


A gdy mówić musisz... nie oddzywam się... słucham tylko grzecznie słów Twych.
I na odwrót działa to. Gdy ja złe dni mam to i Ty gdy zaś szczęśliwe to i Ty śmiejesz się. 
Działamy wręcz idealnie... tak chyba powinna działać przyjaźń prawda kochanie? 



~Oliver 

środa, 23 października 2013

Życie.

Z jednej strony wiem, że konsekwencje i karma spotykając każdego człowieka, więc niektórym wydarzeniom na pewno możemy zapobiec. Tym chcianym i tym nie chcianym. jednakże, jakbym teraz skasował moje poprzednie błędy, na pewno nie byłbym tym kim jestem teraz. Wszystko byłoby inne. Najmniejszy drobiazg który się wydarzył wpływa na to co jest teraz. Nawet to że ołówek spadł, nawet to że ktoś się na ciebie spojrzał, nawet to jak powiedziałeś komuś cześć, lub nie powiedziałeś. Czy każdemu człowiekowi pisane jest szczęście? Jestem przykładem tego, że nie... 

sobota, 19 października 2013

Welcome Baby in my heart.



ohayō gozaimasu!




Więc dzisiaj tu coś wstawię heh ;-; Będzie to wersja i po polsku i po angielsku ale ale.. że nie jestem takim wybitnym anglistom, więc jeżeli będą zastrzeżenia co do czegoś to proszę pisać i porawie <333



Witaj w moim sercu kochanie. Mówię Ci cześć gdy smutek przygnębia mnie. 
Jak Ci tam skarbie? Oh Ty nie martw się... ja daję sobie radę mimo iż depresja jest ze mną. Ty się wcale nie martw się. Mam tu przyjaciół wiesz? Wiesz... teraz wszystko... jest inaczej. Jestem innym niż mnie pamiętasz. Znowu się zmieniłem. To jest nowy lepszy początek. Tu mam moją rodzinę. Tu są oni. Nawet nie wiesz ile szczęścia daje mi On. Ile szczęścia dają mi moi przyjaciele. A Ty? Ty kochanie przynosisz tylko rozpacz. Ty jesteś jedną wielką depresją. Oddzielam dziś przeszłość wielką, drubą linią. Jesteś szalony! ale... nie w taki sposów jak ja. I dlatego musieliśmy się rozstać. I... dziś chcę się pożegnać ostatnio raz... a więc... Żegnam. 









Welcome to my heart, baby. I honor you as sad depresses me.

How do you there baby? Oh, you do not worry ... I give the advice even though depression is with me. You at all do not worry. I have friends, you know? You know ... Now all ... otherwise. I'm different than I remember. Again, I've changed. This is a new better beginning. Here I have my family. Here they are. I do not even know how much happiness he gives me. How much happiness they give me my friends. Did you? You love only bring despair. You're a great depression. Separation of past great today, drub line. You are crazy! but ... not in the instructions and downloaded files like me. And that's why we had to part. I. .. Today I want to say goodbye last time ... so ... Goodbye.




Ari jeżeli ktoś to przeczytał >////<

sobota, 12 października 2013

Oh Natalgo ♥


Tak strasno, strasno, strasno kocham Natalge :<
Zabrakło jej przez czy minuty i było mi smótno :<
Natalga nie odchodź już ode mnje bo znofu mi będzie smótno :<
I jakiś gupi Aleks pszyjdzie i mi ciem nie odda :<
A mi będzie smótno, bo ja ciem kocham Natalgo :<
Z takom rybom jak ty, wypije kompod. :<

piątek, 11 października 2013

Taki Słodki Wiersio...~

Pierwszy raz gdy spotkam cię odrę cię z wolności..
Drugi raz poświęcę by, z powrotem oddać ci ją..
Przy trzecim na reszcie zrozumiem że ja wcale nie chcę miłości..
Przy czwartym zajmę się niszczeniem żyć, które śmiercią zwą..

niedziela, 6 października 2013

By 'historyjka' Olivera

Po raz doberek Państwu <3
teraz wstawię tu krótką moją 'historyjkę'.
Wpis dedykuję moim dwóm najlepszym przyjaciołom <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Spotkała się dwójka przyjaciół. Chłopak i dziewczyna.
Przyjaciele od zawsze. Ona zawsze zwariowana, on młodszy od niej.
Nie wydawałoby się, a jednak tworzą duet.
W końcu dorośli. Miewali dla siebie coraz mniej czasu.
Owszem spotykali się. Lecz już nie codziennie jak było to kiedyś.
Pewnego dnia... Chłopak potrzebował rady.
-I co ja mam z tym fantem zrobić? - pytał jej nieustannie.
- Cóż drogi bracie... - i zaczęła swój monolog. Chłopak dokładnie jej wysłuchał i zrobił zgodnie z jej radami. Chodziło tu o coś poważnego. Dokładniej o miłość. Nie ważne o jaką. Chłopak nie wiedział co począć. Myślał o tej osobie dniami i nocami. W końcu zebrał się na odwagę i powiedział jej co do niej czuje. Ale ta osoba go odrzuciła. Powiedziała, że nie ma czasu na miłość.
Ta osoba była dla niego ważna. Bardzo ważna.
Pewnego dnia zapłakany spotkał pewną osobę. Jeszcze wtedy nie wiedział, że będą przyjaciółmi.
Ich przyjaźń rozwijała się powoli. Radzili sobie nawzajem. Aż w końcu jego przyjaciel się zakochał.
Trochę odsunął go na bok. Nie podobało mu się to. Jednak jakiś czas później ten jego przyjaciel doradził mu aby powiedział swojej 'połówce' że go kocha. Znowu odrzucenie. Oh jakże wielkie było jego rozczarowanie. Płakał wiele nocy.
Jego najlepsza przyjaciółka... radziła aby zerwał kontakty z jego tkz. 'miłością życia' Radził mu to każdy ale on niee. Myślał, że jest najmądrzejszy na świecie. Że pozjadał wszystkie rozumy.
Miłość zaślepiła go.
Pewnego dnia. Wszystko w nim pękło. Jak kawałek szkła. Nie przejmował się już uczuciami. Aż znów kogoś spotkał. Znowu cierpiał. ale miał już wszystko gdzieś. Przestał żyć i istnieć był tylko na świecie dla swoich przyjaciół. Później ona. i co? Wszystko minęło jak jeden dzień. Mimo iż nadal ją kocha.
Dwójka przyjaciół stała przy nim murem cały czas i wspierała. Przytulała, pocieszała. Teraz ta dziwna ale kochana osoba. Która ciągle jest nieosiągalna. Ma nadzieję, że znów wszystko nie minie... jak wspaniały ulotny sen.

Człowiek nie jest ideałem. Inkub, duch, Elf. Też nie. Nikt nie jest. Oprócz jednej rasy. Rasy sztucznych ludzi.


~Tym 'dramatycznym' faktem żegnam się milusio z Wami.
~Oliver

sobota, 5 października 2013

To skomplikowane.

To skomplikowane gdy kochasz dwie osoby jednocześnie tak samo mocno.
To skomplikowane gdy masz przyjaciół.
To skomplikowane gdy masz drugą połówkę.
Chcesz umrzeć... ale wiesz, że masz dla kogo żyć.
'Jesteś słaby. Słaby. Boisz się. Boisz się' słyszę co chwilę w mojej głowie.
Nie pozwala mi się to skupić. Nie myślisz o niczym innym jak o śmierci.
Chcesz umrzeć ale nie chcesz zostawiać bliskich. Nie chcesz im przeszkadzać. Ale wiesz, że gdy to zrobisz skrzywdzisz ich tak okropnie bardzo... i CO JA MAM ROBIĆ?! Odpowiedz mi proszę. Ja już sił nie mam walczyć. Ale podnoszę się i walczą dla Ciebie. Tak. Własnie dla Ciebie. Staram się z całych sił. Podnoszę się. I upadam wielokrotnie, uczę się żyć. Ale się podnoszę. Upadam jeszcze raz. Wtedy nie mam siły się podnieść ale To TY wyciągasz wtedy do mnie dłoń i mnie podnosisz z ciężkiej mokrej podłogi. Zalany łzami i krwią patrzę na Ciebie mętnym wzrokiem. Ty mówisz abym się nie przejmował i został tym kim jestem.


ChouChou 





~By: Haruś