Po raz doberek Państwu <3
teraz wstawię tu krótką moją 'historyjkę'.
Wpis dedykuję moim dwóm najlepszym przyjaciołom <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spotkała się dwójka przyjaciół. Chłopak i dziewczyna.
Przyjaciele od zawsze. Ona zawsze zwariowana, on młodszy od niej.
Nie wydawałoby się, a jednak tworzą duet.
W końcu dorośli. Miewali dla siebie coraz mniej czasu.
Owszem spotykali się. Lecz już nie codziennie jak było to kiedyś.
Pewnego dnia... Chłopak potrzebował rady.
-I co ja mam z tym fantem zrobić? - pytał jej nieustannie.
- Cóż drogi bracie... - i zaczęła swój monolog. Chłopak dokładnie jej wysłuchał i zrobił zgodnie z jej radami. Chodziło tu o coś poważnego. Dokładniej o miłość. Nie ważne o jaką. Chłopak nie wiedział co począć. Myślał o tej osobie dniami i nocami. W końcu zebrał się na odwagę i powiedział jej co do niej czuje. Ale ta osoba go odrzuciła. Powiedziała, że nie ma czasu na miłość.
Ta osoba była dla niego ważna. Bardzo ważna.
Pewnego dnia zapłakany spotkał pewną osobę. Jeszcze wtedy nie wiedział, że będą przyjaciółmi.
Ich przyjaźń rozwijała się powoli. Radzili sobie nawzajem. Aż w końcu jego przyjaciel się zakochał.
Trochę odsunął go na bok. Nie podobało mu się to. Jednak jakiś czas później ten jego przyjaciel doradził mu aby powiedział swojej 'połówce' że go kocha. Znowu odrzucenie. Oh jakże wielkie było jego rozczarowanie. Płakał wiele nocy.
Jego najlepsza przyjaciółka... radziła aby zerwał kontakty z jego tkz. 'miłością życia' Radził mu to każdy ale on niee. Myślał, że jest najmądrzejszy na świecie. Że pozjadał wszystkie rozumy.
Miłość zaślepiła go.
Pewnego dnia. Wszystko w nim pękło. Jak kawałek szkła. Nie przejmował się już uczuciami. Aż znów kogoś spotkał. Znowu cierpiał. ale miał już wszystko gdzieś. Przestał żyć i istnieć był tylko na świecie dla swoich przyjaciół. Później ona. i co? Wszystko minęło jak jeden dzień. Mimo iż nadal ją kocha.
Dwójka przyjaciół stała przy nim murem cały czas i wspierała. Przytulała, pocieszała. Teraz ta dziwna ale kochana osoba. Która ciągle jest nieosiągalna. Ma nadzieję, że znów wszystko nie minie... jak wspaniały ulotny sen.
Człowiek nie jest ideałem. Inkub, duch, Elf. Też nie. Nikt nie jest. Oprócz jednej rasy. Rasy sztucznych ludzi.
~Tym 'dramatycznym' faktem żegnam się milusio z Wami.
~Oliver